Tak bardzo chciałabym wieść normalne życie. Mieć szczęśliwą, kochającą się rodzinę, w której zawsze mogłabym znaleźć oparcie. Tak bardzo... Podejmowałam już wiele prób by zostać zaakceptowaną w tym świecie, w otaczającym mnie środowisku. Teraz wiem, że traciłam tylko niepotrzebnie czas...
Może to jest kwestia towarzystwa, w którym przebywam na co dzień? Może to oni nie pasują do mnie? Albo to ja zgubiłam cząstkę siebie?
Tak wiele czynników składa się na nasze życie. Czasem trudno jest nam nad tym wszystkim zapanować. Postanawiamy zapomnieć, odciąć się, szukamy drogi ucieczki... Ale to nam nic dobrego nie przynosi. To daje nam tylko tymczasowe wytchnienie. Potem powraca ze zdwojoną siłą.
Teraz wiem, że aby osiągnąć coś w życiu trzeba mieć PLAN. Aby mieć PLAN trzeba mieć POMYSŁ. Aby mieć POMYSŁ, potrzeba BODŹCA. BODZIEC ten dodaje nam wiary i skrzydeł, dzięki niemu jesteśmy w stanie przenosić góry. Tylko musimy nauczyć się dostrzegać takie BODŹCE i wykorzystywać je do swoich celów. Musimy nauczyć się być CHCIWYMI, PAZERNYMI EGOISTAMI, Inaczej przegramy życie.
wtorek, 30 czerwca 2015
niedziela, 28 czerwca 2015
Żyć jak przystało na prawdziwego człowieka...
Zabawne. Długo mnie tu nie było. Patrząc na ostatni wpis z 7 marca, trochę czasu zleciało. W sumie dużo się wydarzyło.
Szkoła zakończona, plany co dalej.
Poznanie nowych ludzi, znalezienie bratniej duszy, która odtrąciła.
Ból, lęk, strach, próby oszukiwania samej siebie.
Odrzucenie uczuć, wyłączenie tej części, która jest najważniejsza.
Operacja mamy.
Rocznica śmierci brata i babci.
Nieudana próba zaakceptowania samej siebie.
Ciągle szukanie swej pasji.
Postanowienie bycia chudą. (wznowienie)
Zacząć traktować ciało jak świątynie, a nie jak śmietnik.
Rozpocząć zabawę z Życiem, niekoniecznie z pozytywnymi skutkami.
Igrać ze śmiercią.
Immortality.
Rozpoczęcie realizacji: 29.06.2015.
Szkoła zakończona, plany co dalej.
Poznanie nowych ludzi, znalezienie bratniej duszy, która odtrąciła.
Ból, lęk, strach, próby oszukiwania samej siebie.
Odrzucenie uczuć, wyłączenie tej części, która jest najważniejsza.
Operacja mamy.
Rocznica śmierci brata i babci.
Nieudana próba zaakceptowania samej siebie.
Ciągle szukanie swej pasji.
Postanowienie bycia chudą. (wznowienie)
Zacząć traktować ciało jak świątynie, a nie jak śmietnik.
Rozpocząć zabawę z Życiem, niekoniecznie z pozytywnymi skutkami.
Igrać ze śmiercią.
Immortality.
Rozpoczęcie realizacji: 29.06.2015.
Zdjęcia robione Nikonem l330. Kiedyś będzie lustrzanka.
Subskrybuj:
Posty (Atom)