niedziela, 28 czerwca 2015

Żyć jak przystało na prawdziwego człowieka...

Zabawne.  Długo mnie tu nie było. Patrząc na ostatni wpis z 7 marca, trochę czasu zleciało. W sumie dużo się wydarzyło. 
Szkoła zakończona, plany co dalej. 
Poznanie nowych ludzi, znalezienie bratniej duszy, która odtrąciła. 
Ból, lęk, strach, próby oszukiwania samej siebie. 
Odrzucenie uczuć, wyłączenie tej części, która jest najważniejsza. 
 Operacja mamy.
Rocznica śmierci brata i babci. 
Nieudana próba zaakceptowania samej siebie. 
Ciągle szukanie swej pasji.
Postanowienie bycia chudą. (wznowienie)
Zacząć traktować ciało jak świątynie, a nie jak śmietnik.
Rozpocząć zabawę z Życiem, niekoniecznie z pozytywnymi skutkami.
Igrać ze śmiercią. 
Immortality.


Rozpoczęcie realizacji: 29.06.2015. 


Zdjęcia robione Nikonem l330. Kiedyś będzie lustrzanka.

















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz